#14 Bo życie kołem się toczy…

Grudzień to dla większości osób czas podsumowań i snucia planów na przyszłość. W tym roku chciałabym zachęcić Cię do zrobienia tego inaczej i przedstawić Ci jedno z najbardziej znanych narzędzi coachingowych, jakim jest koło życia. Siądź więc wygodnie, przygotuj sobie kilka kartek papieru i coś do pisania (najlepiej w kilku kolorach), a następnie daj się zaprosić w podróż w głąb siebie…

Od czego zacząć?

Na jednej z kartek narysuj koło i podziel je na 8 równych części, z których każda będzie odpowiadała jednemu obszarowi Twojego życia. Jeśli uznasz, że 8 części to za dużo lub za mało, możesz zdecydować się na inną liczbę, ważne jednak by każdy z powstałych w ten sposób „kawałków tortu” był taki sam. Kiedy będziesz mieć już przygotowany szablon, podpisz każdą z części. Poniżej przedstawiam Ci najczęściej spotykane kategorie, jeśli jednak któraś z nich do Ciebie nie przemawia, jest zbyt obszerna, nieadekwatna czy zupełnie nieistotna, zastąp ją swoją własną.

– Rodzina i przyjaciele
– Zdrowie i kondycja fizyczna
– Praca
– Rozwój osobisty
– Finanse i dobra
– Relaks i rozrywka
– Czas wolny i hobby
– Duchowość

W skali od 1 do 10 oceń aktualny poziom satysfakcji z poszczególnych obszarów życia. Na osobnej kartce określ (wypisz), co ten poziom dla Ciebie oznacza, co już masz? Zastanów się czemu Twoja ocena jest tak wysoka lub tak niska? Teraz pomyśl, do jakiego poziomu w skali od 1 do 10 chcesz dojść i odpowiednio zaznacz na kole posługując się innym kolorem. Nie musi to być 10, być może w jakimś konkretnym obszarze oceną jak najbardziej satysfakcjonującą będzie dla Ciebie już 5 lub 6. Zastanów się po czym poznasz, że jesteś już w punkcie docelowym? Co się zmieni? Czego będzie mniej, a czego więcej? Raz jeszcze na osobnej kartce odnotuj wszelkie wnioski.

Kiedy już przeanalizujesz każdy obszar z osobna, przyjrzyj się swojemu kołu z lotu ptaka. Co dostrzegasz? Czy Twoje koło życia jest zrównoważone, czy może są obszary, które szczególnie niedomagają? W których sferach dostrzegasz największą dysproporcję pomiędzy stanem bieżącym a pożądanym? Zmiana w którym z obszarów zadziała jak dźwignia, wywołując reakcję łańcuchową i najwięcej pozytywnych zmian? Pamiętaj – tak, jak nie zajedziesz zbyt daleko na rowerze z niewyważonym kołem, tak i w życiu nie uda Ci się osiągnąć tego o czym marzysz, jeśli po prostu nie zadbasz o balans.

Zastanów się od którego z obszarów zaczniesz wprowadzać zmiany w swoim życiu. Precyzyjnie określ cel, do którego zmierzasz, a który powinien wynikać z określonego wcześniej stanu docelowego. Zastanów się co możesz zrobić, by go osiągnąć i zdefiniuj niezbędne działania. Ten etap to nic innego jak kroki na drodze do realizacji marzeń, o których pisałam w jednym z poprzednich artykułów na blogu, który znajdziesz tu.

Jeśli jesteś wybitnie artystyczną duszą lub po prostu chcesz popracować bardziej kreatywnie, zamiast koła życia możesz przygotować mapę. Jest to przykład pracy z metaforą, o której w najbliższym czasie na blogu pojawi się znacznie więcej. Narysuj wymyślony kontynent i podziel go na państwa. Każde z nich odpowiadać będzie innemu obszarowi Twojego życia. Zaznacz stolice i główne miasta, które odpowiadać będą ludziom Twoim otoczeniu (np. mąż, dzieci, szef, współpracownicy itp). Nanieś połączenia drogowe między krajami. Przyjrzyj się powstałemu rysunkowi i zastanów jakie wyciągasz z niego wnioski? Które z państw są największe, a które najmniejsze? Jak są wobec siebie położone? Czy sieć połączeń jest gęsta czy raczej rzadka? Co Ci to mówi o Twoim życiu? Jak zmienił(a)byś tą mapę żeby odpowiadała Twoim oczekiwaniom?

Niezależnie od tego, którą z przedstawionych metod wybierzesz, życzę Ci mnóstwo satysfakcji z podróży w głąb siebie. Chciałabym też zachęcić Cię do cyklicznego powtarzania koła życia bądź mapy życia i obserwowania zachodzących zmian, są one bowiem nieuniknione. Powodzenia!

 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *